Powszechnie wiadomo, że nieumiarkowanie w jedzeniu bywa szkodliwe. Na zdjęciu wykałaczka, którą w dniu dzisiejszym usunęłam z esicy (odcinek jelita grubego). Przypadek dotyczył pacjenta, który trafił do szpitala z powodu bólów brzucha. Pacjent cierpiał na nie od kilku tygodni. Trwający kilkanaście minut zabieg uchronił go przed poważnymi powikłaniami. Wśród nich należy wymienić: ropień w jamie brzusznej,  konieczność usunięcia odcinka jelita (tzw. “częściowa resekcja jelita”). Każde z tych powikłań może być wyjątkowo dotkliwe w skutkach. Nie należy ich ignorować. Ku mojemu zdumieniu pacjent nie pamiętał, czy spożywał pokarm z wykałaczką w ostatnim czasie. Jest jednak wielbicielem rolmopsów. Komentarza to jak sądzę nie wymaga. Proszę państwa, pamiętajmy, że przy jedzeniu wszystkiego, co ma w sobie wykałaczki, musimy być bardzo ostrożni.